Blog > Komentarze do wpisu

Trafny(?) wybór

Włączam telewizor - Rowling, otwieram gazetę - Rowling, w internecie - znów to samo. O, przepraszam, może jednak na zmianę z kalendarzem Majów i całym tym końcowoświatowym szaleństwem. Aż strach otworzyć lodówkę, szczególnie, że w mojej od jakiegoś czasu nie świeci się żaróweczka... 

Tak czy inaczej ogromna machina promocyjna nowej książki J. K. Rowling wchłonęła i nas. Jako DKK otrzymałyśmy od wydawnictwa Znak cieplutkie jeszcze egzemplarze "Trafnego wyboru" wraz z całym planem akcji czytania indywidualnego, wspólnego i jak kto sobie tam jeszcze życzy:) Przyznam, że z dystansem podeszłam do tej książeczki. Zwłaszcza, że cały ten entourage mnie aż tak nie zachęcał. Zawsze uważałam, że dobra książka obroni się sama. Ale raz kozie śmierć, dla towarzystwa dał się Cygan powiesić itd. itp. Ha! Przeczytałam. Nie powiem, całkiem gładziutko mi szło. Aż za gładziutko. Akcja mnie wciągnęła, ale cóż, skoro "nie zachwyca". 

12 grudnia spotkałyśmy się w naszym klubowym gronie, by wymienić się opiniami. No i się zaczęło. Okazało się, że w naszej gromadce sami Gałkiewicze, którzy nie zgadzają się z twierdzeniem, że Pani Rowling "wielką pisarką jest". Klubowiczkom nie przypadły do gustu różne aspekty powieści. Co miały jej do zarzucenia? A to, że za wulgarna, a to, że jest na miarę prostego sitcomu, nie robi wrażenia i snu nie odbiera, rozczarowuje zakończeniem etc. etc. 

Naszą opinię wysłałyśmy do Instytutu Książki i - co ciekawe - umieszczono ją na stronie internetowej wśród wielu innych relacji ze spotkań DKK. A oto ta krótka wypowiedź: 

  Dyskusyjny Klub Książki przy Gminnej Bibliotece Publicznej im. Kajetana Sawczuka w Konstantynowie

Książka J. K. Rowling "Trafny wybór" nie wzbudziła wśród nas większych emocji.

Nie wnosi nic nowego, przewidywalna, zbudowana na zasadzie schematów, nie mniej jednak na pewno nadaje  się na scenariusz filmowy, niekoniecznie ambitny.

Odnosimy wrażenie, że autorka opisuje świat, który zna jedynie z publicystyki. Trzeba jednak przyznać, że powieść czyta się dobrze.


 

 

 

Jako DKK nie zrażamy się jednak i wciąż będziemy sięgać po nowe książki w poszukiwaniu jak najbardziej trafnego wyboru.

Pozdrawiam świątecznie. D. A.

piątek, 21 grudnia 2012, klubowiczkigbp
Tagi: J K Rowling

Polecane wpisy

Komentarze
2013/01/20 13:28:47
:) My też w naszym klubie niezbyt pochlebnie przyjęliśmy książkę Rowling. Jeszcze jedno z wielu czytadeł z miasteczkiem w tle. Ot taka współczesna wersja "Miasteczka Peyton Place".